Wrocławskie koty do adopcji
Ogłoszenia naszych kociastych znajdziecie również na stronie schronisko.in
Kluchy
kociaki, urodzone: 05.2014, odrobaczone

Takie malce z działek w ilości 5 szt wraz z matką (szylkretowa oswojona kotka okociła się pod drzewem) zabrała Beata do siebie na tymczas. Mama jest słaba, wykarmiła całą piątkę i jeszcze ja co chwilę te słabsze ciągną. Zostały już raz odrobaczone i odpchlone. Są wśród nich 2 ciemne tygryski, 1 whiskasowy, 1 rudasek i 1 szylkreta jak mama. Jak na razie wszystkie zdrowe, a apetyty dopisują. Maluchy są w miarę samodzielne, same jedzą i kuwetkują.
W DT u Natalki i Beaty.
Tel.: 692 322 623

Pirat
kot, urodzony: 2011, odrobaczony, zaszczepiony

Mam na imię Pirat. Jeszcze niedawno byłem bezimienny i moje krótkie życie stało pod wielkim znakiem zapytania. Nie wiem jak to się stało ale byłem chory, oczko mnie bolało a moi właściciele już mnie nie chcieli. Z dnia na dzień zamieszkałem na okolicznym śmietniku , byłem słaby, chory i nie miałem co jeść i myślałem ze spotkało mnie największe szczęście kiedy ktoś wyciągnął do mnie ręce i zabrał do domu. Więc znowu czułem się dobrze, Ona mnie nakarmiła i dała ciepły kąt. Ona uratowała nie tylko mnie, było nas więcej koty i pies Dzeki z którym razem się zaprzyjaźniliśmy. Moje oko było ciągle chore, futerko łysiało i byłem słaby, Dżeki mnie lizał i tulił aż któregoś dnia nas rozdzielili. Podobno nie mogliśmy tam dłużej zostać bo syn naszej pani nas nie chciał. Pani była starsza i schorowana i nie miała siły o nas się upomnieć.
Dzięki pomocy wolontariuszy Pirat trafił do domu tymczasowego z reszta swoich kocich towarzyszy. Przeszedł operację amputacji chorego oka (prawdopodobnie uszkodzenie mechaniczne) i zszycia rany. Teraz pięknie zarosła sierścią i nie ma śladu po sączącej sie ropie z krwią. Pirat dużo wycierpiał w swoim krótkim życiu, niechciany, przeganiany, porzucony na śmietniku. Pomimo krzywdy jaką doświadczył od ludzi wierzymy że los mu to wynagrodzi i jeszcze będzie wiódł szczęśliwe życie u boku swoich Dużych.
Piracik to niesłychanie miły i grzeczny kocurek. Na początku boi się obcych ale jak ktoś mu poświęci troszkę czasu będzie najwspanialszym przyjacielem. Wystarczy wziąć go na ręce, głaskać i miziać. Wierzymy ze mimo jego kalectwa ktoś go wypatrzy i pokocha takim jakim jest mimo iż jest tylko "zwykłym burym dachowcem" Piracik jest wykastrowany.
W DT u Beaty
Tel.: 668 002 965

Gambo i Gizmo
kocurki, urodzone: 04.2014, odrobaczone

Gizmo i Gambo to dwaj bracia, którzy urodzili się pod gołym niebem późną wiosną. Kotki nie miały łatwego startu, były bezdomne, głodowały, stały się żywymi zabawkami dla dzieci z osiedla.
Gizmo miał mniej szczęścia niż Gambo. Pewnego dnia karmicielka zauważyła, że ten maleńki kotek ma na łapce wielką ranę i kuleje. Nie chciała, by został na podwórku, więc w dobrej wierze odwiozła malucha do schroniska. Gdy o tej małej biedzie dowiedziały się nasze wolontariuszki, szybko zabrały maleństwo z zimnej klatki do swojego domu. Przez wiele tygodni trwała walka o łapkę kociaka. Najpierw na łapce był ogromny ropień, który musiał być wielokrotnie czyszczony, później kociaczek zachorował na kalciwirozę. Pomimo ogromu cierpień, nieprzespanych, długich nocy, którymi Gizmo wył z bólu łapkę udało się uratować. Wirus trwale uszkodził kość, ale na szczęście jedyną pamiątką, jaką Gizmo będzie miał z dzieciństwa, będzie lekkie utykanie. W tej chwili kocurek jest już zdrowy i gotowy do adopcji. Gambo trochę dłużej niż brat funkcjonował na podwórku. Po wielu próbach i jego udało się złapać i tym sposobem wraz z bratem zamieszkał w domu tymczasowym.
Oba kotki są zdrowe, wesołe, garną się do człowieka. Mają założone książeczki zdrowia. Szukają domu razem lub osobno. Dobrze dogadują się z innymi kotami. Szukają odpowiedzialnych właścicieli, którzy zapewnią im miłość i opiekę do końca życia.
W DT u Haliny
Tel.: 604 134 815

Mimi
kotka, urodzona: 2010, odrobaczona

Mimi bardzo kocha człowieka. Została adoptowana jako kociak, ale z powodu bardzo ciężkiej choroby swojej Pani znów szuka domu. Na początku potrzeba jej 10 minut żeby się oswoić, ale potem sama przychodzi, ociera się o kolana i prosi o głaski. Po kilku godzinach jak się zapozna z człowiekiem wskakuje sama na kolana, wtula się w ramiona i przytula do buzi człowieka. Jest wspaniała. Pragnie kontaktu z każdym. Jest zabawowa, lubi wskakiwać na wysokie meble ale jest ostrożna. To wspaniała towarzyszka człowieka i oddana przyjaciółka.
W DT u Agnieszki
Tel.: 508 506 937

strony www wrocław