Wrocławskie koty do adopcji
Ogłoszenia naszych kociastych znajdziecie również na stronie schronisko.in
Mały Chudy
kot, urodzony: ~04.2013, odrobaczony

Kocurek został znaleziony w marcu późnym wieczorem na osiedlu w centrum Wrocławia. Bardzo płakał, zaczepiał i prosił ludzi o pomoc. Był bardzo wychudzony. Widać, że dawno nie jadł. W domu zachowuje się jak domowy pieszczoch, przytula się i przybiega na zawołanie, korzysta z kuwety i nie wybrzydza przy jedzeniu. Ma skłonność do przejadania się, zaznał już głodu i trudno mu uwierzyć, że dostanie na czas następny posiłek. Jest wielkim gadułą, lubi się przytulać i pięknie mruczy. Jest bardzo towarzyski. Lubi się bawić. Jest dużym, ale szczupłym kocurkiem.
W DT u Marysi.
Tel.: 604 402 337

Lili
kotka, urodzona: 2011, odrobaczona, szczepiona

Lili została znalezniona bardzo chora w listopadzie przy ul. Balzaka. Po leczeniu i sterylizacji na szczęście doszła już do siebie i jest zdrową i szczęśliwą kocicą. Lili jest najgrzeczniejszą kotką pod słońce. Jest kotem "przypodłogowym" (nie skacze po meblach) i rozmruczanym do granic możliwości. Wystarczy ją zawołać albo na nią spojrzeć, a ona już zaczyna mruczeć i ugniatać łapkami. Chętnie leży na kolanach i wystawia do głaskania brzuszek.
Kotka nie lubi innych kotów ani psów, więc najlepszy będzie dla niej domek gdzie cała uwaga będzie skupiona tylko na niej ;) Nie nadaje się do domu, w którym są malutkie dzieci, bo boi się hałasu i rozgardiaszu.
W DT u Michaliny.
Tel.: 791 053 332

Mimi
kotka, urodzona: 2010, odrobaczona

Mimi bardzo kocha człowieka. Została adoptowana jako kociak, ale z powodu bardzo ciężkiej choroby swojej Pani znów szuka domu. Na początku potrzeba jej 10 minut żeby się oswoić, ale potem sama przychodzi, ociera się o kolana i prosi o głaski. Po kilku godzinach jak się zapozna z człowiekiem wskakuje sama na kolana, wtula się w ramiona i przytula do buzi człowieka. Jest wspaniała. Pragnie kontaktu z każdym. Jest zabawowa, lubi wskakiwać na wysokie meble ale jest ostrożna. To wspaniała towarzyszka człowieka i oddana przyjaciółka.
W DT u Agnieszki
Tel.: 508 506 937

Songoku i Chichi
kocurek i kotka, urodzone: 07.2013, odrobaczone

Songoku i Chichi to słodkie kocięta, które w domu tymczasowym czekają na nowych opiekunów. Bardzo lubią przytulać się do człowieka, szczególnie w nocy. Wtedy Songoku (czarno-biało kocurek) wtulony w szyję ugniata, a Chichi (buro-biała kotka) leży obok głowy i ciumka, gdyż ma chorobę sierocą i silną potrzebę ssania. W ciągu dnia większość czasu spędzają na wspólnych zabawach i psotach. Są zapoznane z małym pieskiem i się go nie boją, a chłopiec wręcz przepada za gonitwami i zapasami z psem.
Songoku jest małym rozrabiaką, który uwielbia kraść gąbkę do naczyń lub coś do zjedzenia z talerza. Ciągle szuka nowych akcesoriów do zabawy. Nie nadaje się do adopcji jako jedyny zwierzak w domu - powinien mieć towarzystwo innego kota lub psa.
Chichi jest spokojniejsza, bardziej delikatna i nieśmiała. Lubi głaskanie i zabawę "wędką". Po przebytej chorobie w dzieciństwie, pozostał jej świszczący oddech, który może z czasem przejść lub nie.
Songoku znalazła już swój domek. Chichi dalej czeka na swoich duzych.
W DT u Agnieszki
Tel.: 600 343 745

Karolcia
kotka, urodzona: ~10.2013, odrobaczona

Półroczna Karolcia, jest bardzo ładna, tygrysia, pręgowana. Taka kawa z mlekiem gdzieniegdzie. Za długo była zamknięta w piwnicy, ale teraz jest już w domu. Jest czysta, załatwia się do kuwetki, bawi się z innymi kotami, piłeczką. Lubi tunel do zabawy, ale nie da się jeszcze dotknąć.
Ogłoszenie grzecznościowe
Tel.: 886 386 036

Frusia
kotka, urodzona: ~02.2013, odrobaczona

Frusia urodziła się w piwnicy jednego z wrocławskich bloków. Spokojnie rosła sobie razem z dwójką braci pod troskliwym okiem mamy. Niestety kiedy koteczka miała koło trzech tygodni straciła mamusię potrąconą przez samochód. Na szczęście uważni mieszkańcy zaalarmowali wolontariuszy i kilka godzin później wszystkie maluszki trafiły pod naszą opiekę. Dzielnie wyrosły na młode kotki. I tu kolejny pech. Od czwartego miesiąca życia Frusia zaczęła siusiać poza kuwetą i miała trudności z trawieniem. Po trzech miesiącach badań i konsultacji wszystko się wyjaśniło. Frusia ma cystynurię. Każdy z nas pewnie słyszał o ludziach, którzy muszą być na diecie bezglutenowej, bo ich organizm nie potrafi adaptować glutenu. Frusia ma trochę podobnie tylko nie z glutenem, a z cystyną. Taka się urodziła, bo to wada wrodzona i taka już będzie żyła. Tylko na diecie – tak jak bezglutenowcy. Frusia do końca życia może jeść tylko i wyłącznie karmę dla kotów z chorymi nerkami (Renal lub k/d), bo w przeciwnym razie będą jej się tworzyły kamienie w cewce moczowej. Oprócz tego potrzebne jest kontrolne badanie moczu raz na pół roku.
"Po co mi kot z defektem?" – ktoś pomyśli. Jeśli tak pomyśli to pewnie po nic. Ale jeśli dla Ciebie kot to członek rodziny, a nie tylko maskotka pasująca do mebli to zapraszamy do poznania Fruśki. Kotka jest przeurocza, bo uwielbia głaskanie, sama się pakuje na kolana i wtula w ramiona. Nie śpi na łóżku, tylko na człowieku, również w niego wtulona. Jest bardzo żywa, wesoła i ciekawska. Uwielbia się wszędzie wspinać i podróżować po mieszkaniu na ramieniu opiekuna. Wita się z każdym, kto przychodzi do domu. Nie można się z nią nudzić i jej nie kochać.
W DT u Haliny.
Tel.: 604 134 815

strony www wrocław